Trawnik jak marzenie

trawnik jak marzenieGdy nastają cieplejsze, marcowe dni chętnie każdą wolną chwilę poświęcamy spędzając chociażby krótki czas na świeżym powietrzu. Zanim stopnieje śnieg powierzchnia działki jest mało urozmaicona, wspomnienie lata poprzedniego roku, kiedy dzieci bawiły się, uganiając po trawie, a w narożniku trawnika stał stół i siedzieliśmy tam ze znajomymi -wszystko to wyzwala w nas siły i chęci aby w tym roku nasz trawnik był równie piękny i funkcjonalny.

Te siły z pewnością przydadzą się już niedługo. Po stopnieniu śniegu naszym oczom ukazać się mogą nie zawsze chciane obrazy: resztki liści z okresu jesieni, gałęzi opadających z drzew, kretowiska i śmieci, a przecież i sama darń pozostawia wiele do życzenia. Znajdujemy nierówności terenu, których rok temu nie było, trawnik wcale nie jest zielony, a niektóre jego miejsca wyglądają jak wysuszone.

Często zapominamy, że przecież wszystkie odporne na zimę rośliny przechodzą okres spoczynku i po okresie zimy nie zawsze pięknie wyglądają, ale prawie nigdy (wyłączywszy katastrofalne zimy stulecia) nie wychodzą z tej walki pokonane. Stąd nadzieja, że dzięki naszej pracy wszystko wróci z czasem do normy. Spróbujmy zatem ustalić pewien harmonogram prac związanych z pielęgnacją darni w okresie wiosennym.

GRABIENIE TRAWNIKA

Jest to czynność prosta, a jakże dla trawników potrzebna, szczególnie w okresie wczesnowiosennym. Oprócz zgrabiania śmieci („resztek pozimowych") powodujemy dotlenienie darni. Poprzez niezbyt silne, ale stanowcze „czesanie" darni umożliwia się przenikanie wody, powietrza i stosowanych później nawozów. Podczas grabienia niejednokrotnie spowodujemy wyrwanie kępek traw i nie jest to dla trawnika szkodliwe. Pamiętajmy, że w okresie wegetacji nasza darń będzie intensywnie użytkowana, a co z tym związane gleba ulegnie zagęszczeniu - zatem warto wiosną umożliwić jej prawidłowe natlenienie, sprzyjające późniejszej regeneracji.

KRETOWISKA

Kretowiska - usuwane są przy okazji grabienia. Najlepiej nadmiar ziemi wynieść poza obręb trawnika, a pozostałe resztki rozgrabić równomiernie. Walka z kretem, jeśli nie chcemy powiedzieć, że jest niemożliwa, na pewno jest bardzo trudna i dla działkowców bardzo uciążliwa. Większość z nas z pewnością doświadczyła już tego. Nigdy przy odstraszaniu tego zwierzęcia nie wolno używać szmat nasączanych naftą, olejem napędowym czy rozpuszczalnikami. Zapach tych środków jest z pewnością dla kreta niemiły, ale również dla środowiska jest bardzo toksyczny. W miejscu takiego zabiegu możemy pożegnać się ze wzrostem roślin przez kilka najbliższych lat! Bardzo powszechnie stosuje się preparaty odstraszające i pułapki, które kupić można w sklepach ogrodniczych - skuteczność ich jest duża, pod warunkiem systematycznego stosowania. Metodą „babuni" jest wkopanie na obrzeżach trawnika butelek szyjką ku górze, lekko wystających nad powierzchnię darni, skierowanych ku stronie świata, skąd najczęściej na naszej działce wieje wiatr. Szum powietrza wpadającego do szyjki butelki powoduje „gwizd" dla kreta nie do zniesienia - spróbować warto.

Warto jednak zastanowić się, co powoduje, że kret upatrzył sobie właśnie nas, a nie na przykład naszego sąsiada? Zadomowił się u nas, a nie obok? Dlaczego? To pytanie zadajemy sobie bardzo często. Wiadomo, że kret żeruje tam, gdzie ma pożytek. A gdzie ma pożytek? Kretom dobrze żyje się w tych miejscach, gdzie jest bardzo żyzna ziemia. Znajdują tam mnóstwo owadów stanowiących dobre pożywienie dla tego szkodnika trawników, zatem trudno wymagać, aby je opuścił. Chyba jednak jesteśmy sobie trochę winni sami. Nasz trawnik nie wymaga tak żyznego podłoża do prawidłowego wzrostu, często nawet zaleca się, że piasek może stanowić przy zakładaniu trawnika aż 70% gleby. Gdy chcemy „przedobrzyć" z pewnością dla trawnika daje to sprzyjające warunki rozwoju w pierwszym okresie jego wzrostu, ale później może przynieść nieoczekiwane rezultaty. Czasem może lepiej dostosować się do ogólnie przyjętych zasad związanych z zakładaniem trawnika?

ODCINANIE BRZEGÓW TRAWNIKA

Jest to ważny zabieg pozwalający na podniesienie walorów estetycznych darni. Warto o nim pamiętać właśnie wiosną, gdy prac jeszcze jest niewiele, a efekty tego zabiegu są naprawdę wysokie. Odcinania dokonujemy przy pomocy szpadla, wzdłuż linii rozciągniętego sznurka lub wzdłuż przewidzianej krzywizny. Podobnie odcina się od powierzchni trawnika darń wokół drzew i krzewów, a także rabat i planowanych kwietników. Fragmenty odciętej darni warto przeznaczyć na uzupełnienie miejsc.

ODCHWASZCZANIE

Zabieg ten, aczkolwiek prosty, zwykle jest przez nas bardzo nie lubiany. Chwasty niestety, to pierwsze rośliny wiosenne, nie dodające uroku naszemu trawnikowi. Trzeba je bezwzględnie usuwać - szczególnie chwasty trwałe - najlepiej nożem.

ODFILCOWYWANIE

Ten zabieg polegający na usunięciu z darni niezmineralizowanych jej części, źdźbeł pozostających po koszeniu i nieprawidłowo zgrabionych, powodujących „zasklepienie" nie dopuszczające wody i powietrza, nie zawsze jest potrzebny, jeśli dobrze wygrabimy trawnik. Warto jednak raz w roku i to właśnie wiosną taki zabieg przeprowadzić. Gdy decydujemy się na jego zastosowanie warto pożyczyć lub kupić specjalne urządzenie zaopatrzone w noże. Powoduje ono przecięcie darni na głębokość około 5 cm, z jednoczesnym wyczesaniem „martwicy" zalegającej na powierzchni ziemi w postaci nieprzepuszczalnej skorupy. Sami zdziwimy się jakie ilości suchych źdźbeł znajdują się w tym miejscu.

UZUPEŁNIANIE UBYTKÓW

Wiosną, po zimie, często widoczne są ubytki darni na trawniku, co bardzo zubaża walory estetyczne działki. Po zabiegu odfilcowywania można przystąpić do zagospodarowania tych ubytków. Można przeprowadzić to dwojako: poprzez dosianie ziarniaków traw i przez darniowanie.

Pierwszy sposób polega na dokładnym oczyszczeniu miejsca zniszczonego przez filc i w razie potrzeby dosypania ziemi do obecnego poziomu gleby, na której trawnik rośnie. Glebę należy silnie zagęścić, np. przez udeptanie. Po lekkim zruszeniu grabiami taką powierzchnię podsiewa się nasionami traw gazonowych o składzie zbliżonym do zastosowanego przy zakładaniu trawnika. Całość przysypać należy 1-cm warstwą ziemi i silnie zwałować (lub udeptać). Tak wczesne przystąpienie do tego zabiegu jest uzasadnione, bowiem nie kosimy jeszcze darni, co mogłoby być przyczyną „wywiania" przez wirujący nóż kosiarki świeżo posianych ziarniaków. Po okresie miesiąca w tym miejscu pojawia się nowa trawa, zwykle w okresie wegetacji nie różniąca się już od pozostałej po wierzchni.

Drugi sposób to pozyskanie darni z miejsc jej odcinania brzegów trawnika lub z powierzchni wokół drzew czy rabat. Miejsca pod darniowanie oczyszczamy z resztek suchej trawy i tworzymy zagłębienie w po wierzchni tak głębokie jak miąższosć pozyskanej darni. Po jej ułożeniu warto ją mocno ugnieść i silnie podlać - zwykle przy takich zabiegach przyjęcie darni jest stuprocentowe.

WAŁOWANIE

Zabieg bardzo korzystny dla wzrostu darni, ale pod warunkiem właściwego i terminowego jego zastosowania. Przez okres zimy sekwencje zamarzania i odmarzania gruntu powodują, że korzenie traw gazonowych straciły dobrą przyczepność z podłożem, na którym rosły. Na powierzchni trawnika widoczne są tzw. poduchy, których obecność najlepiej można zauważyć spacerując po darni: w niejednym miejscu jest ona wyraźnie uniesiona i po nastąpnięciu miękka. Świadczy to o konieczności jej zwałowania celem dociśnięcia do podłoża. W naszych warunkach klimatycznych jednokrotne zastosowanie tego zabiegu wałem o ciężarze od 70 do 100 kg i to właśnie wiosną, wydaje się zupełnie wystarczające. Drugą zaletą wałowania jest zgniecenie źdźbeł traw, co przyczynia się do intensywnego ich krzewienia, a to z kolei daje efektowną zwartość darni. Czasem nawet mówi się, że wałowanie wiosenne zastępuje pierwsze koszenie trawnika.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Free Joomla Templates - http://ww.mightyjoomla.com